Potrzebny bezpieczny tranzyt ukraińskiego zboża

29.03.2024

Przewozy tranzytowe przez Polskę powinny kończyć się dokumentem potwierdzającym wysyłkę ładunku poza Unię. Ukraina odbudowała przeładunki na Morzu Czarnym do przedwojennego poziomu.

Minister rolnictwa Czesław Siekierski zapowiedział kontynuowanie polsko-ukraińskich konsultacji międzyrządowych w Warszawie na 28 marca. Jednym z tematów będzie tranzyt ukraińskich zbóż przez Polskę. 

Ukraina podaje, że w ostatnich miesiącach lądowe dostawy żywności „korytarzami solidarności” spadły o 13 proc. Polscy operatorzy przyznają, że w pierwszym kwartale Ukraina zmniejszyła zamówienia na przewozy tranzytowe, obawiając się wysypywania zboża. 

Jaki tranzyt?

Branżę logistyczną zaniepokoiła informacja o wniosku MRiRW i wypowiedzi wiceministra rolnictwa Michała Kołodziejczaka dot. wprowadzania „zakazu tranzytu” produktów rolnych z Ukrainy. 

Polsko-Ukraińska Izba Gospodarcza w komunikacie zareagowała, że „oznaczałoby to zablokowanie tranzytu przez Polskę produktów rolnych z Ukrainy, których eksport stanowi ważną część budżetu państwa walczącego z rosyjskim agresorem. Podjęcie takiej decyzji przez polski rząd uderzyłoby w europejskie transportowe ‘korytarze solidarnościowe’”. 

Brak doprecyzowania i wprowadzenie całkowitej blokady tranzytu, czyli zakazu wszelkiego transportu produktów z Ukrainy, nawet w kontekście przewozu towarów z granicy polsko – ukraińskiej do portów i dalej do krajów spoza UE, uderzy też w polskich przedsiębiorców eksportujących swoje towary do Ukrainy. A przypomnę, że w 2023 roku eksport polskich produktów do Ukrainy sięgnął 51,7 mld euro, import zaś około 20,3 mld. 

Jednak możliwe, że doszło do nieprecyzyjnej wypowiedzi przedstawiciela resortu. Na dodatek przewoźnicy zauważają, że ze strony ukraińskich nadawców zainteresowanie tranzytem powraca. 

Prezes zarządu Laude Smart Intermodal Marcin Witczak uważa, że konieczne są zmiany, które wpłyną na zwiększenie przepustowości na wschodniej granicy i zapewnią większą pewność, że towary z Ukrainy transportowane są w procedurze tranzytowej. – Kluczowe znaczenie ma wprowadzenie takich zmian, które uczynią tranzyt przez Polskę dóbr z Ukrainy kosztowo porównywalnym dla zachodniej Ukrainy z wysyłką przez Odessę – wskazuje Witczak. 

Kontenery na Morzu Czarnym

Przekonuje, że najlepszym rozwiązaniem problemu z importem jest wsparcie tranzytu. – Opcją do rozważenia, która może wpłynąć na sprawniejszy i tańszy tranzyt, jest nadanie priorytetu zblokowanym pociągom z towarami zmierzającymi do i z Ukrainy z jednoczesnym zniesieniem opłat za dostęp do infrastruktury kolejowej dla tych ładunków. Pozwoli to również przesyłać więcej koleją i zdjąć obciążenie z dróg – przekonuje prezes Laude. 

Podkreśla, że każdy tranzyt musiałby być zakończony SAD-em eksportowym i oświadczeniem celnym, że towar opuścił Unię Europejską. – Tranzyt musi być zawsze zakończony wywozem z UE, tak że nie ma możliwości, aby zboże przeznaczone do tranzytu pozostało w UE – zaznacza Witczak. 

Wiceminister Rozwoju Społeczności, Terytoriów i Infrastruktury Ukrainy Jurij Waskow poinformował, że w lutym korytarz morski osiągnął rekordową wielkość przewozów eksportowych i importowych, wynoszący 8 mln ton. Dwie trzecie tego ruchu stanowiły produkty rolne, pozostałą część stanowił import rud, metali i nawozów. 

Do 27 marca ukraiński eksport zbóż sięgnął 34,3 mln ton i był o 7,5 proc. od ubiegłorocznego. Wiceminister szacuje, że korytarz ma potencjał na zwiększenia wielkości przewozów o minimum 20 proc. 

Waskow poinformował również, że pierwsze transporty kontenerów mogą zostać zrealizowane przez ukraiński korytarz morski w ciągu najbliższych dwóch-trzech tygodni. Ruch rozpocznie się od statków dowozowych, a „o ile nie będzie wypadków” będą nimi podążać linie kontenerowe.

Ponadto Ministerstwo Odbudowy ma nadzieję na przywrócenie w ciągu dwóch tygodni przewozów promem samochodowym, a za dwa miesiące promem kolejowym.

Źródło: www.logistyka.rp.pl