Rząd blokuje rekrutację kierowców zza granicy. Powód wydaje się błahy!

12.05.2022

Stowarzyszenie Transport i Logistyka Polska (TLP) ujawniła treść stanowiska Ministerstwa Infrastruktury, dotyczącego egzaminu kwalifikacyjnego, który muszą zdawać kierowcy zawodowi nie będący obywatelami Polski. Brak planów dotyczących obcojęzycznych wersji egzaminu w praktyce zablokuje dostęp do niego obcokrajowcom.

Egzamin kwalifikacyjny kierowcy tylko dla Polaków? Zadziwiające plany Ministerstwa.

Organizacja TLP alarmuje, że specjalna komisja ministerialna, odpowiedzialna za przygotowywanie treści egzaminów kwalifikacyjnych dla kierowców, nie planuje w bliskiej perspektywie wprowadzenia ich obcojęzycznych wersji. Na horyzoncie znajduje się tylko wersja rosyjska, a w jeszcze późniejszym czasie ukraińska. W praktyce może to zablokować dostęp do egzaminów dla kierowców z krajów azjatyckich, którzy coraz częściej poszukują pracy w Polsce.

Ministerstwo sprzeciwia się obecności tłumacza przysięgłego podczas egzaminu, sugerując, że mógłby on udzielać podpowiedzi egzaminowanym. W praktyce zatem egzamin mogą zdać tylko osoby biegle posługujące się językiem polskim.

Polski system egzaminowania kierowców a dobre przykłady zza granicy

Postępowanie komisji ministerialnej można uznać za zaskakujące w stosunku do dzisiejszych możliwości w zakresie tłumaczenia treści oraz dostępności wykwalifikowanych specjalistów. Warto zwrócić uwagę na fakt, że wielu kierowców z krajów Azji posługuje się językiem angielskim lub niemieckim, które w polskich realiach są bardzo rozpowszechnione, a przygotowanie tłumaczenia nie stanowiłoby ani dużego wyzwania ani kosztu.

Jak egzamin ma zdawać posługujący się językiem angielskim kierowca z Indii, Pakistanu lub z Filipin? Jak ma zdawać posługujący się językiem niemieckim kierowca z Turcji? – Pyta się Prezes TLP, Maciej Wroński. – Organizowanie przez firmy transportowe nauki języka polskiego dla zrekrutowanych obcokrajowców na poziomie umożliwiającym złożenie egzaminu kwalifikacyjnego nie wchodzi w grę. Zbyt duże koszty i zbyt długi czas trwania takiego kursu. Ponadto w przewozach międzynarodowych język polski nie będzie tym kierowcom w ogóle potrzebny – tłumaczy Wroński.

Podejście jest tym bardziej zaskakujące, że transport drogowy jest ważnym elementem polskiej gospodarki, notując znacznie większy udział w PKB niż ma to miejsce w innych krajach europejskich. Tymczasem za granicą egzaminy dla kierowców dostępne są w różnych wersjach językowych, zwłaszcza po angielsku.

System egzaminowania kierowców do poprawy?

Prezes TLP prowokacyjnie deklaruje, że jeżeli w budżecie państwa polskiego nie ma środków na tłumaczenia egzaminów, jego organizacja może pokryć takie koszty, byle tylko pokonać barierę, utrudniającą polskim firmom rekrutację kierowców zza granicy. Poddaje krytyce także cały system egzaminacyjny. W komunikacie TLP czytamy:

(…) może już czas, aby skończyć z chałturą dla ministerialnych urzędników i działaczy licznych organizacji społecznych, likwidując powołane przy Ministerstwie Komisje ds. pytań. Może już czas na przekazanie odpowiedzialności za pytania do kompetentnych profesjonalnych podmiotów takich, jak Instytut Transportu Drogowego, Inspekcja Transportu Drogowego lub komercyjny kompetentny podmiot wybrany w uczciwym przetargu. Pora także, aby ujawnić treść pytań tak, aby opinia publiczna mogła weryfikować ich poprawność.

Bez tego co jakiś czas czekać nas będą kolejne afery związane z pytaniami lub artykuły prasowe ujawniające szokujące opinię publiczną informacje o dodatkowych wysokich dochodach wyznaczonych do komisji urzędników państwowych, a na szkoleniach przygotowujących do egzaminu obowiązywać będzie dwójmyślenie. Kursant dowiadywać się będzie, jak należy odpowiedzieć, aby zdać. I dostanie też ostrzeżenie, że w realnym życiu należy postępować w sposób inny niż sugerowany w odpowiedziach oznaczonych jako prawidłowe, gdyż inaczej może to narazić go na sankcje nakładane przez uprawnione służby kontrolne.

I może. gdyby za pytania odpowiadał ktoś inny niż zapracowani urzędnicy, których zmusza się do uczestnictwa w Komisji po godzinach normalnej pracy, to nie mielibyśmy sytuacji, że przez prawie miesiąc pytania nie były udostępnione zobowiązanym do przeprowadzania egzaminu Wojewódzkim Ośrodkom Ruchu Drogowego.

 

Źródło: TruckFocus.pl