Więcej restrukturyzacji - największe potrzeby w branży transportowej

Więcej restrukturyzacji - największe potrzeby w branży transportowej

W pierwszej połowie 2019 r. liczba upadłości i restrukturyzacji firm w Polsce wyniosła 467. To dokładnie tyle samo, ile w pierwszych sześciu miesiącach ubiegłego roku – wynika z raportu Coface. Tendencję wzrostową łącznie utrzymały restrukturyzacje (+5%), a upadłości spadki (-3%). Największe potrzeby restrukturyzacyjne są nadal w branży transportowej.

Chociaż rynek transportowy wciąż wykazuje tendencje wzrostową, z poziomem 6,4% wzrostu w I półroczu 2019 r. wg danych GUS (Biuletyn Statystyczny GUS 06.2019), to w porównaniu do anologicznych okresów w roku 2018, gdzie wzrost wynosił 18,4% oraz w 2017 - wzrost 11,7%, dynamika zaczyna wyhamowywać.

Sytuacja firm w branży transportowej ma szanse się ustabilizować, lecz przedsiębiorcy muszą zrozumieć rangę problemu i w odpowiednim momencie dostosować firmę do zmian, zmierzając się z problemami takimi jak: postępujący deficyt odpowiedniej ilości pracowników -kierowców, podniesienie kosztów pracy i obciążeń podatkowych, spełnianie norm związanych z emisją spalin wymagające inwestycji, zatory płatnicze, zmiany w prawie, wzrost cen paliw oraz pojawiające się perspektywy związane z mozliwością ograniczenia dostępu do rynku Wielkiej Brytanii w wyniku Brexitu, nowym Pakietem Mobilności, w tym delegowania pracowników czy też uwarunkowaniami split-paymentu - uważa ekspert postępowań restrukturyzacyjnych Małgorzata Ansimowicz.

Przyczyną jest też duże rozdrobnienie sektora, gdzie duża liczba firm, tym samym wysoka konkurencyjność oraz niskie bariery wejścia sprzyjają tworzeniu rynku opartego na niskich kosztach pracy, jak też marż. Pozwala to też sądzić, że branża transportowa w sytuacji zmian koniunktury, w tym szczególnie w zakresie eksportu będzie odnotowywała problemy z płynnością finansową. Transport doświadcza najdłuższych opóźnień w płatności od swoich kontrahentów, które sięgają prawie 140 dni w porównaniu do średniej 60 dni dla wszystkich branż w Polsce - dodaje Grzegorz Sielewicz.

Zdaniem Małgorzaty Anisimowicz, kluczem do sukcesu jest sprawne zarządzanie sytuacją kryzysową. Tymczasem firmy transportowe to często niewielkie przedsiębiorstwa, zatrudniające do dziesięciu pracowników. Ich właściciele obawiają się zmian i rzadko decydują się na skorzystanie z profesjonalnej pomocy. Najczęściej też odsuwają w czasie podjęcia decyzji o naprawie firmy, co kończy się upadłością.

Na podstawie raportu Krajowego Rejestru Długów zadłużenie branży transportowej w lipcu 2018 roku wyniosło 925 mln PLN, a najwięksi jej wierzyciele to: banki, firmy ubezpieczeniowe, firmy leasingowe i faktoringowe oraz sprzedawcy paliw. Niekiedy to również wierzyciele decydują o podjęciu postępowań restrukturyzacyjnych.

źródło: etransport.pl