Delegowanie pracowników – nowe zasady/propozycje UE - aktualizacja 08.02.

Delegowanie pracowników – nowe zasady/propozycje UE - aktualizacja 08.02.

W marcu do Parlamentu Europejskiego wróci sprawa propozycji wprowadzenia kontrowersyjnych przepisów, które są zagrożeniem dla przewoźników drogowych z krajów Europy Środkowo-Wschodniej, w tym Polski. Chodzi o plany objęcia ich przepisami o pracownikach delegowanych.

O tym, że tak się stanie, zdecydowali w czwartek 07.02. liderzy grup politycznych PE na spotkaniu w Brukseli (tzw. Konferencja Przewodniczących). Nie określili jednak, jak będą przebiegały procedury głosowań. O tym mają zdecydować w przyszłym tygodniu na kolejnym spotkaniu.

Sprawa wraca do PE, mimo że w styczniu komisja transportu PE odrzuciła najbardziej niekorzystne dla Polski propozycje przepisów dotyczące przewoźników drogowych. Po tym głosowaniu pojawiły się w PE wątpliwości, jak procedować dalej nowe przepisy.

Wprowadzenie tych regulacji, które zakładają m.in objęcie przewoźników drogowych przepisami w sprawie delegowania pracowników, zaproponowała Komisja Europejska. Są one niekorzystne dla firm z Europy Środkowo-Wschodniej, w tym z Polski, która ma jedną z największych flot transportowych w Unii Europejskiej. Przeciwnicy tych propozycji uważają, że są one protekcjonistyczne, bo wypychają te przedsiębiorstwa z rynków krajów Europy Zachodniej.

"Fakt, że sprawa trafia na posiedzenie plenarne, pokazuje, że część krajów Zachodu, mimo przegranej w styczniowym głosowaniu w komisji transportu, nie składa broni. W przyszłym tygodniu liderzy grup zdecydują, jaka będzie forma głosowań. Wydaje się, że punktem wyjścia będzie pierwotna propozycja Komisji Europejskiej w tej sprawie" – powiedziało PAP źródło w PE.

Rozmówca dodał, że w takiej sytuacji zapewne przedstawiciele krajów, które są za objęciem przewoźników delegowaniem, złożą poprawki, które zakładają, że tak się stanie. Również przedstawiciele krajów Europy Środkowo-Wschodniej złożą własne poprawki, które zakładają, że kierowcy nie będą objęci delegowaniem. Biorąc pod uwagę fakt, że linie podziałów w tej kwestii nie przebiegają politycznie, lecz raczej narodowo, trudno oceniać, jaki mógłby być wynik takiego głosowania.

Gdyby przegłosowane zostały niekorzystne dla Polski i krajów regionu propozycje, to negocjacje nad ostatecznym kształtem regulacji mogłyby się rozpocząć jeszcze w tej kadencji PE. W efekcie przepisy mogłyby szybciej wejść w życie.

Propozycja Rady UE zakłada wyłączenie z przepisów o delegowaniu tzw. przewozów bilateralnych - z kraju, w którym mieści się siedziba firmy, do innego państwa. W drodze do kraju docelowego i powrotnej dozwolony byłby dodatkowy jeden załadunek lub rozładunek w innych państwach na trasie przejazdu, co również nie będzie wiązało się z podleganiem przepisom o delegowaniu. Podobnie jeden załadunek i wyładunek będzie mógł zostać przeprowadzony w drodze powrotnej do kraju, w którym mieści się siedziba firmy. Inna opcja, na którą mają zezwalać nowe przepisy, to brak dodatkowego załadunku lub wyładunku w drodze do punktu docelowego, a w zamian możliwość dokonania dwóch załadunków lub wyładunków w drodze powrotnej.

Co ważne, w przypadku innych rodzajów operacji, przede wszystkim transportu między krajami trzecimi (tzw. cross-trade), zasady delegowania i płacy minimalnej miałyby zastosowanie od pierwszego dnia. Ten zapis byłby szczególnie niekorzystny z punktu widzenia przewoźników z Europy Środkowo-Wschodniej, w tym polskich.

Źródło: www.gospodarkamorska.pl


Komisja PE odrzuciła niekorzystne dla Polski propozycje dotyczące przewoźników

PAP w komunikacie z 10 stycznia (szczegółowe informacje TUTAJ ) poinformował, że Komisja Transportu Parlamentu Europejskiego odrzuciła niekorzystne dla Polski propozycje przepisów dotyczących przewoźników drogowych (dwie z trzech przedstawionych przez posłów-sprawozdawców). Z takiego obrotu sprawy zadowoleni są polscy europosłowie.

(…) Odrzucone zostało najważniejsze sprawozdanie europosłanki Merji Kyllonen, oparte na zapisach przyjętych w grudniu 2018 roku w mandacie Rady UE. (…) W przypadku (…) transportu między krajami przez przewoźnika z kraju trzeciego (tzw. cross-trade), zasady delegowania i płacy minimalnej miałyby zastosowanie od pierwszego dnia. Ten zapis byłby szczególnie niekorzystny dla przewoźników z Europy Środkowo-Wschodniej, w tym polskich.

Przyjęto natomiast sprawozdanie europosła Ismaila Ertuga. Dotyczy ono kabotażu, czyli przewozu ładunków w kraju, w którym przewoźnik nie ma swojej siedziby.

Wynik głosowania to z pewnością nasz sukces, biorąc pod uwagę jakie propozycje zaprezentowali sprawozdawcy - powiedział Piotr Szymański, przedstawiciel ZMPD w Brukseli. - Z jednej strony udało się powstrzymać kraje zachodnie, które chciały podporządkować transport swoim regułom, z drugiej jednak do końca liczyliśmy na kompromis, dlatego też odrzucenie Pakietu nie może nas do końca cieszyć. Oznacza to bowiem kontynuację chaosu prawnego w którym funkcjonujemy jako branża od kilku lat.
Mamy pat i możliwe, że na posiedzenie plenarne PE zostanie skierowane stanowisko TRAN wypracowane w lipcu i wtedy odrzucone przez cały parlament. Dla nas to byłoby dobre rozwiązanie, bo wyłącza ono transport międzynarodowy spod delegowania. PE musi do kwietnia podjąć decyzję, ale nie wiadomo, czy wystarczy czasu na trilogi, w których wypracowane zostanie ostateczne stanowisko. Potem są wybory i nowy skład PE, który nie koniecznie musi podtrzymać obecne prace. Możliwe, że w tej sytuacji Niemcy i Francja zaczną zdecydowania egzekwować protekcjonistyczne zapisy krajowych regulacji - powiedział Piotr Szymański.

Źródło: www.zmpd.pl


Na ostatnim spotkaniu Ministrów do spraw transportu Unii Europejskiej, które odbyło się w  dniu 3 grudnia 2018r., zostały ustalone nowe regulacje prawne dotyczące sektora transportu drogowego, w tym delegowania pracowników.

Stosownie do stanowiska Rady, niezbędne są zmiany w sektorze transportu drogowego. Mają one dotyczyć warunków pracy kierowców, dostępu do rynku przewozów drogowych, zasad delegowania kierowców. Reforma ma na celu zapewnienie stosowania przepisów w tym względzie

Zgodnie z obecnymi założeniami projektów (na razie to tylko propozycje):

  1.     Kierowcy wykonujący transport międzynarodowy tranzytowy lub bilateralny nie będą podlegać przepisom o delegowaniu.
  2.     Dodatkowo, podczas jazdy do miejsca docelowego lub powrotu do kraju siedziby przedsiębiorstwa, kierowcy będą mogli wykonać po jednym dodatkowym załadunku lub rozładunku. Kierowca nie będzie w tym przypadku podlegał przepisom o delegowaniu.
  3.     W przypadku gdy, kierowca nie dokona załadunku lub rozładunku w drodze do miejsca docelowego to w drodze powrotnej będzie miał możliwość dokonania dwóch załadunków lub rozładunków. Kierowca nie będzie w tym przypadku podlegał przepisom o delegowaniu.
  4.     Kierowcy wykonujący kabotaż będą kwalifikowani jako pracownicy delegowani.
  5.     Ilość i czas wykonywania operacji kabotażowych nie zostanie rozszerzona lub ograniczona. Obecne przepisy o kabotażu zostaną utrzymane w mocy (3 przewozy kabotażowe w ciągu 7 dni). Ponadto, aby zapobiec wykonywania wzmożonych operacji kabotażowych zostanie wprowadzony okres uniemożliwiający wykonywania kabotażu, który będzie wynosił 5 dni na terenie tego samego kraju i tym samym pojazdem.
  6.     Kierowcy zobowiązani będą wrócić co najmniej co 4 tygodnie do domu. Jeżeli kierowca zdecyduje się na skrócenie tygodniowego regularnego odpoczynku, zobowiązany będzie wrócić do domu po 3 tygodniach.
  7.     W dalszym ciągu kierowcy będą zobowiązani do odbioru regularnego tygodniowego odpoczynku poza kabiną pojazdu.

Stosownie do stanowiska Rady, niezbędne są zmiany w sektorze transportu drogowego. Mają one dotyczyć warunków pracy kierowców, dostępu do rynku przewozów drogowych, zasad delegowania kierowców. Reforma ma na celu zapewnienie stosowania przepisów w tym względzie

Przyjęte stanowisko Rady jest jednoznaczne – zawodowym kierowcom za tę samą pracę, w tym samym miejscu należy się taka sama płaca. Przy czym, przepisy o delegowaniu mają nie obowiązywać kierowców wykonujących transport międzynarodowy. Również mają nie dotyczyć kierowców, którzy podczas jazdy do miejsca docelowego lub powrotu do kraju siedziby przedsiębiorstwa będzie mógł dokonać dodatkowym załadunek lub rozładunek, jednak nie więcej niż jeden.

W przypadku kabotażu, Rada w dalszym ciągu podtrzymuje obowiązujące zasady. A zatem, jeśli przepisy o delegowaniu wejdą w życie w uzgodnionym zakresie – będzie możną przeprowadzić maksymalnie 3 takie operacje w ciągu 7 dni.  Dodatkowo ustalono, iż  w niektórych przypadkach będzie wprowadzony okres uniemożliwiający wykonywanie tego rodzaju transportu. Chodzi o to aby zapobiec wykonywania dużej ilości operacji kabotażowych. Proponowany okres to 5 dni.

Ponadto koniecznym będzie zorganizowanie pracy kierowców w ten sposób, aby każdy z nich mógł wrócić do domu (kraj siedziby przewoźnika) przynajmniej co cztery tygodnie. Jeśli zaś kierowcy będzie miał 2 skrócony tygodniowe okresy odpoczynku, będzie musiał wrócić po 3 tygodniach pracy.

W sytuacji odbioru regularnego tygodniowego okresu odpoczynku, kierowca będzie zobowiązany odebrać go poza kabiną pojazdu. Jednakże, by uwzględnić praktyczne trudności w znalezieniu odpowiedniego zakwaterowania, przewidziano również, że pod pewnymi warunkami kierowca może wyjątkowo spędzić regularny tygodniowy odpoczynek w kabinie. Przy czym takie warunki, nie zostały jeszcze przedstawione.

Dodatkowo od 2024 r. wszystkie samochody wykonujące przewozy w transporcie międzynarodowym będą musiały być wyposażone w specjalne tachografy, co umożliwi egzekwowanie wprowadzonych założeń.

Wskazać należy, iż niektóre państwa UE nie wyrażają zgody na przyjęcie przedstawionych regulacji prawnych. Co oznacza, iż projekt może zostać jeszcze zmieniony.

Co dalej ?

Następne w kolejności jest przyjęcie stanowiska przez Parlament Europejski (najwcześniej w styczniu 2019 roku), potem negocjacje między Parlamentem i Radą UE z udziałem Komisji Europejskiej odnośnie treści Pakietu Mobilności i wreszcie okres przejściowy zanim nowe przepisy zaczną obowiązywać (z reguły są to 2 lata). Oznacza to, że Pakiet Mobilności wejdzie w życie nie wcześniej niż w 2021 roku. Do tego czasu przewozy międzynarodowe wewnątrz UE będą odbywać się na dotychczasowych zasadach.

Źródło: www.koben.pl , www.etransport.pl


Pojazdy wykonujące przewozy międzynarodowe będą musiały wracać co 4 tygodnie do bazy eksploatacyjnej przewoźnika w państwie, w którym ma on siedzibę. Ponadto muszą być wyposażone w drugą generację inteligentnego tachografu przed końcem 2024 r. Te urządzenia mają automatycznie rejestrować miejsce i czas przekroczenia granic państwowych oraz lokalizować czynności ładowania i rozładowywania.

Rada Unii Europejskiej większością głosów przyjęła 3 grudnia 2018 roku podejście ogólne w sprawie Pakietu Mobilności zaproponowane przez Prezydencję Austriacką. Jest ono skrajnie niekorzystne dla przedsiębiorstw z państw peryferyjnych Unii Europejskiej. Jest ono także niekorzystne dla europejskiej gospodarki i europejskiego konsumenta.

Prawdziwe intencje państw popierających rozwiązania przyjęte przez Radę ujawnił w emocjonalnym końcowym wystąpieniu niemiecki minister, który skarżył się, że w jego przygranicznym rodzinnym regionie na 20 ciężarówek aż 18 jest z zagraniczną rejestracją. Czy ma to związek z ochroną socjalną pracowników, czy raczej z ochroną własnego rynku? Osądźcie sami.

No ale cóż – tym razem zwyciężył relatywizm dużych państw, które bronią wspólny rynek i swobody unijne, gdy działają na ich korzyść. Jeśli mają na tym zyskać inne słabsze państwa to podejmują takie inicjatywy jak właśnie Pakiet Mobilności.

A oto wybrane rozwiązania przyjęte dzisiaj przez Radę:

Pojazdy wykonujące przewozy międzynarodowe będą musiały być wyposażone w drugą generację inteligentnego tachografu przed końcem 2024 r. Te urządzenia mają automatycznie rejestrować miejsce i czas przekroczenia granic państwowych oraz lokalizować czynności ładowania i rozładowywania.

W odniesieniu do kabotażu (operacje przedsiębiorstw transportowych przeprowadzane na rynku krajowym poza ich własnym krajem) Rada proponuje wprawdzie utrzymanie zasady dopuszczającej maksymalnie 3 operacje w ciągu 7 dni, ale wprowadza „cooling period” – następujący po tych operacjach 5 dniowy okres, w którym wykonywanie kolejnych przewozów kabotażowych będzie zabronione.

Przewoźnik będzie obowiązany organizować harmonogramy pracy kierowców w taki sposób, aby mogli co najmniej wracać do domu co cztery tygodnie – lub, jeśli kierowca zdecyduje się na dwie skrócone tygodniowe odpoczynki, po trzech tygodniach podróży.

Regularny tygodniowy odpoczynek musi być obowiązkowo odebrany poza kabiną.

Kierowca będzie musiał mieć przy sobie i okazywać podczas kontroli zapisy tachografu z 56 dni.

Wyłączenie z delegowania ma dotyczyć przewozu ładunku z państwa siedziby przewoźnika do innego państwa. I taki przewóz na użytek unijnych przepisów został zdefiniowany jako bilateralny. Z delegowania ma być wyłączony także przewóz powrotny do państwa siedziby przewoźnika po wykonaniu dostawy w ramach przewozu bilateralnego. W drodze do kraju docelowego i w drodze powrotnej, będzie dozwolony dodatkowy załadunek / rozładunek w innych państwach po trasie przejazdu (w obu kierunkach) bez podlegania reżimowi delegowania. Możliwy jest także inny wariant – zero załadunków i rozładunków po trasie przewozu bilateralnego i dwa załadunki / rozładunki w drodze powrotnej.

Wyłączenie ma też dotyczyć tranzytu.

Pozostałe przewozy mają być całkowicie objęte delegowaniem.

To tylko niektóre z przyjętych przez Radę rozwiązań jako podstawy do negocjacji z Parlamentem Europejskim na temat Pakietu Mobilności w ramach procedury Trilogu.

Źródło: www.tlp.org.pl ; www.etransport.pl