UE nie ma zamiaru uruchamiać wsparcia / Rekompensaty dla firm dotkniętych embargiem rosyjskim – ustawa z 1 lutego 2015r.

Europosłowie upominają się o firmy transportowe, które tracą na zamknięciu rosyjskiego rynku na produkty żywnościowe z UE. Komisja Europejska przyznaje, że problem jest poważny, ale zastrzega, że nie ma zamiaru uruchamiać wsparcia na poziomie unijnym. Sprawa była omawiana w poniedziałek wieczorem (09.03.) na sesji Parlamentu Europejskiego w Strasburgu. Eurodeputowani skierowali pytanie ustne do KE, wskazując na straty, które ponoszą unijne firmy transportowe od wprowadzenia w zeszłym roku embarga przez Rosję (źródło: www.zmpd.pl).

Dopłaty do wynagrodzeń pracowników i szkoleń oraz opłacenie składek na ZUS – takie wsparcie otrzymają przedsiębiorcy, którzy stracili na blokadzie eksportu polskich towarów do Rosji. W latach 2015-2016 otrzymają w sumie do 500 mln zł. Prezydent RP podpisał 28 stycznia 2015 r. nowelizację ustawy o ochronie miejsc pracy (ustawa weszła w życie 1 lutego 2015 r.).
 
- Firmy, które ucierpiały na skutek rosyjskiego embarga na polskie produkty otrzymają wsparcie. Podpisana dziś nowelizacja ustawy chroni pracowników i  przedsiębiorców – powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz, minister pracy i polityki społecznej.
 
Wśród firm, które mogą ubiegać się o dofinansowanie są te zajmujące się handlem, przetwórstwem, transportem lub hodowlą zwierząt i uprawą rolną.
 
Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych pomoże firmom wypłacić pracownikom część wynagrodzeń pracowników przy przestoju lub po skróceniu ich czasu pracy (do 1,1 tys. zł).
Pieniądze będzie można też otrzymać na opłacenie składek na ubezpieczenie społeczne pracowników i dofinansowania szkoleń (do 11,3 tys. zł). O pomoc mogą starać się przedsiębiorstwa, których sprzedaż spadła o co najmniej 15% w ciągu trzech miesięcy po 6 sierpnia 2014 r.  w porównaniu z tym samym okresem  rok wcześniej. Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej ma na ten cel do 250 mln zł w 2015 r. i kolejne 250 mln w 2016 r.

Źródło: www.zmpd.pl
 

 

500 mln zł z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych zaplanowano na lata 2015-2016 na ochronę miejsc pracy w firmach w związku z ograniczeniami w eksporcie - powiedział wiceminister pracy Jacek Męcina. Będą to dopłaty do wynagrodzeń i szkoleń pracowników oraz opłaty składek na ZUS. Resort przygotowuje projekt zmian w prawie.

W projektowanej nowelizacji znajdą się parametry pomocy odnoszące się do sytuacji, w której znaleźli się przedsiębiorcy dotknięci ograniczeniami. O pomoc mogą starać się przedsiębiorstwa, których sprzedaż spadła o co najmniej 15 proc. w ciągu trzech miesięcy po 6 sierpnia w porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku.
 

- Pomoc będzie adresowana bardzo szeroko - do tych przedsiębiorców, którzy prowadzą działalność gospodarczą w zakresie handlu, przetwórstwa i - na co zwracam szczególną uwagę – transportu – powiedział wiceszef resortu pracy. Więcej tutaj i tutaj .

Źródło: www.zmpd.pl

O sytuacji polskich przewoźników drogowych po nałożonym przez Rosję embargu na produkty rolno-spożywcze rozmawiano podczas posiedzenia Rady ds. Transportu, która odbyła się 8 października 2014 r. w Luksemburgu. Stronę polską reprezentował wiceminister infrastruktury i rozwoju Zbigniew Klepacki.

Podsekretarz stanu Zbigniew Klepacki zwrócił uwagę ministrom państw członkowskich UE, Komisji Europejskiej oraz włoskiej prezydencji na pogarszającą się sytuację polskich przewoźników drogowych w związku z nałożonym przez Rosję embargiem na produkty rolno-spożywcze oraz istotne utrudnienia w tranzycie tych towarów przez terytorium Rosji.  - Wielu polskich przewoźników straciło większość kontraktów i ma poważne kłopoty finansowe, niektóre znajdują się na skraju bankructwa. Problem embarga nie dotyczy jednak tylko polskich przewoźników, dlatego kwestia ta powinna zostać dokładnie przeanalizowana na szczeblu unijnym, tak aby pomóc sektorowi przetrwać ten kryzys  – powiedział wiceminister Klepacki. Wskazał również, że skutkiem embarga może być znaczące zakłócenie nie tylko rynku transportowego UE, ale również innych rynków, ze względu na silne połączenia między transportem a pozostałymi branżami gospodarki.

Poparcie dla polskich propozycji wyraziły Litwa, Łotwa i Grecja. Komisja Europejska obiecała, że przyjrzy się problemowi i szczegółowym postulatom Polski. 

Źródło: www.mir.gov.pl

Forum Transportu Drogowego w dniu 29 września br. z dezaprobatą przyjęło informację o jednostronnej decyzji Federacji Rosyjskiej, podjętej na posiedzeniu ITF w dniach 25 - 26 września br. o zmniejszeniu z 67 do 16 kwot bazowych wyznaczających kontyngent zezwoleń EKMT. Zwracamy się do rządu polskiego o negocjowanie powrotu do wyjściowej kwoty bazowej. W przypadku niepowodzenia postulowanych negocjacji oczekujemy przeanalizowania przez Polskę wystąpienia z Porozumienia ITF.
 
Forum Transportu Drogowego domaga się od rządu polskiego niezwłocznego podjęcia rozmów dotyczących ustaleń komisji mieszanej polsko-rosyjskiej z dnia 12 sierpnia 2012 roku w Soczi w zakresie kontyngentu zezwoleń na rok 2015. Oczekiwane przez polskich przewoźników międzynarodowych zmiany dotyczą zwiększenia liczby zezwoleń do i z krajów trzecich. Należy dążyć do takich ustaleń ,które zrównają liczbę zezwoleń na kraje trzecie z liczbą zezwoleń tranzytowych
dla przewoźników rosyjskich.

W przypadku nieuzyskania porozumienia Forum Transportu Drogowego wyraża stanowcze oczekiwanie wypowiedzenia polsko-rosyjskiej umowy dwustronnej.  

Forum Transportu Drogowego zwraca także uwagę na postulaty przewoźników drogowych sformułowane w Starym Lubiejewie w dniu 21 sierpnia 2014r. - POSTULATY

Źródło: www.zmpd.pl

Jest pierwsza reakcja rządu na postulaty przewoźników poszkodowanych wskutek wprowadzenia rosyjskiego embarga na dostawę produktów spożywczych. Wicepremier Elżbieta Bieńkowska w dniu 26 sierpnia 2014 r. wystosowała pismo do Wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej - Komisarza ds. Transportu Siima Kallasa, w sprawie skutków rosyjskiego embarga na sytuację polskich przewoźników drogowych. Wicepremier apeluje o interwencję władz Unii Europejskiej na forum Światowej Organizacji Handlu o zniesienie przez służby rosyjskie zakazu importu, w tym blokady przewozów tranzytowych  przez terytorium Federacji. Mając na uwadze zagrożenie bankructem wielu przedsiębiorstw realizujących kontrakty na dostawy do Rosji, wicepremier zwróciła się z prośbą, o wsparcie finansowe dla polskich przewoźników drogowych, odnotowujących straty  w wyniku nałożonego embarga.

27 sierpnia w Ministerstwie Infrastruktury i Rozwoju obradował rządowy sztab antykryzysowy, który zajął się katastrofalnymi dla branży transportowej skutkami rosyjskiego embarga.

Efektem spotkania jest zapowiedź działań rządu polegająca m.in. na:

- opracowaniu programu pomocy publicznej w restrukturyzacji zadłużenia dotkniętych embargiem przewoźników,
- znaczącym wzmożeniu kontroli przewozów tranzytowych oraz kabotażowych,
- znalezieniu w przepisach europejskich podstawy prawnej dla zamrożenia wydawania licencji i wypisów z licencji.

Podczas spotkania rozmawiano także o rekompensatach dla przewoźników z funduszy europejskich, o które wicepremier Elżbieta Bieńkowska wystąpiła 26 sierpnia do wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej, Komisarza ds. Transportu Siima Kallasa.

Postulaty branży, sformułowane i przyjęte w głosowaniu podczas spotkania przewoźników, które odbyło się z inicjatywy ZMPD 21 sierpnia w Starym Lubiejewie, przypomniał prezes Zrzeszenia Jan Buczek. O skutkach embarga mówili też obecni na posiedzeniu sztabu przedstawiciele innych organizacji przewoźników.

J. Buczek apelował o pośpiech i stanowczość w działaniach rządu: - Sytuacja ma charakter nadzwyczajny, to jest otwarta wojna gospodarcza. Każda zwłoka w działaniach rządu oznacza kolejne upadające firmy. Działania antykryzysowe tylko wtedy będą miały sens, jeśli będą wdrażane natychmiast.

Przewodniczący obradom Zbigniew Rynasiewicz obiecywał, że część działań, w tym decyzje o kontrolach na drogach oraz prace nad programem pomocy w restrukturyzacji zadłużenia, już wdrożono. Innych zagadnień nie można zrealizować z dnia na dzień, ale rząd chce pomóc branży.

W spotkaniu sztabu kryzysowego uczestniczyli wiceministrowie gospodarki, finansów, spraw wewnętrznych,  spraw zagranicznych, a także delegacja GITD oraz ITS. 

Źródło: www.zmpd.pl 

Embargo na jabłka, to jeszcze nic. Grozi nam o wiele poważniejsza wojna gospodarcza z Rosją, a mianowicie wojna transportowa.

Jeśli rząd nie zareaguje, straty przewoźników sięgną nawet 100 milionów euro miesięcznie. 270 tysięcy kursów o wartości przekraczającej 700 milionów euro - tyle wynosi miesięczna skala przewozów, które są wykonywane dotychczas przez polskie firmy transportowe do Rosji. Dlatego bez wsparcia państwa wielu przewoźnikom może grozić bankructwo, przekonywali uczestnicy spotkania, jakie odbyło się w starym Lubiejewie na Mazowszu.

Ponad dwustu przewoźników oraz przedstawiciele rządu i parlamentu rozmawiali o grożącej firmom wojnie transportowej z Rosją. Szef Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych Jan Buczek podkreślił, że po wakacjach rozpocznie się najbardziej dochodowy okres dla firm transportowych. W tym czasie ilość zamówień ulegnie podwojeniu, a nawet potrojeniu, przez co straty miesięczne, gdyby Rosja wycofała się z międzynarodowej konwencji TIR i wprowadziłaby embargo na transport, mogą sięgnąć nawet 100 milionów euro.

Źródło: www.etransport.pl